Skoro i tak musiałam iść do biblioteki, to głupotą byłoby
nie sprawdzić, czy mają najnowszą książkę Prestona i Childa. Szczęście mi
dopisało i okazało się, że mają (wcześniej była tylko w jednej bibliotece,
która była mi średnio po drodze). Zatem oddałam trzy książki, a wróciłam do
domu z kolejnymi sześcioma… „Błękitny labirynt” nie był pierwszy w kolejce, ale
nie mogłam się go doczekać. I w sumie miałam rację…
Na tym blogu znajdziesz recenzje książek,
które przeczytałam, filmów, może nawet gier
- produktów, które sprawiają mi przyjemność
w wolnym czasie! Nie spodziewaj się jednak
"mądrych" i modnych książek. Co przeczytam,
o tym napiszę, a czytam głównie fantastykę.
Oczywiście inne gatunki też się pojawią.
Ostrzegam, że mogę spoilerować!
Ale postaram się to wcześniej zaznaczyć ;)
cóż więcej...? Miłego czytania!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Błękitny labirynt. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Błękitny labirynt. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 16 listopada 2015
Subskrybuj:
Posty (Atom)