Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Błękitny labirynt. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Błękitny labirynt. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 16 listopada 2015

Błękitny labirynt

Skoro i tak musiałam iść do biblioteki, to głupotą byłoby nie sprawdzić, czy mają najnowszą książkę Prestona i Childa. Szczęście mi dopisało i okazało się, że mają (wcześniej była tylko w jednej bibliotece, która była mi średnio po drodze). Zatem oddałam trzy książki, a wróciłam do domu z kolejnymi sześcioma… „Błękitny labirynt” nie był pierwszy w kolejce, ale nie mogłam się go doczekać. I w sumie miałam rację…