Zawsze interesował mnie folklor, legendy, mity, podania
ludowe. Uważam, że są bardzo inspirujące, zwłaszcza dla fantastyki (i horroru).
Dlatego od razu praktycznie kupiłam tę książkę - uznałam, że może być mega
ciekawa. W dodatku na okładce są niania Ogg i babcia Weatherwax, co tylko
podsyciło moją ciekawość.
Ta notka będzie raczej krótka – nie będę streszczać książki,
bo nie ma to sensu. To tak jakby streszczać naukowe fragmenty z „Nauki Świata
Dysku”. A fabuły tu nie ma, więc nie ma co streszczać. Napiszę więc tylko kilka
zdań.