Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mój dziadek zamienia się w słonia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mój dziadek zamienia się w słonia. Pokaż wszystkie posty

piątek, 29 grudnia 2017

Mój dziadek zamienia się w słonia

Pozostajemy w klimacie Ćwieka, bo nie odchodzi się od wygrywającego automatu ;) Skoro dobrze czyta mi się danego autora, to czemu miałabym szukać teraz czegoś innego. Tym bardziej, że przez gadanie babci mojej i męża zaczęłam się zastanawiać, czy ta książka nie przyda się w przyszłości. Babcie ciągle mówią, że one to już nad grobem i nie wiedzą, czy dożyją kolejnych Świąt, urodzin, dnia babci. Żeby nie było – obie trzymają się nieźle, chorują tylko na cukrzycę i nie robią wrażenia, jakby miały zaraz umrzeć. Bo o tym właśnie jest ta książka – o śmierci, albo raczej o umieraniu.