Pozostajemy w klimacie Ćwieka, bo nie odchodzi się od
wygrywającego automatu ;) Skoro dobrze czyta mi się danego autora, to czemu
miałabym szukać teraz czegoś innego. Tym bardziej, że przez gadanie babci mojej
i męża zaczęłam się zastanawiać, czy ta książka nie przyda się w przyszłości.
Babcie ciągle mówią, że one to już nad grobem i nie wiedzą, czy dożyją
kolejnych Świąt, urodzin, dnia babci. Żeby nie było – obie trzymają się nieźle,
chorują tylko na cukrzycę i nie robią wrażenia, jakby miały zaraz umrzeć. Bo o
tym właśnie jest ta książka – o śmierci, albo raczej o umieraniu.
Na tym blogu znajdziesz recenzje książek,
które przeczytałam, filmów, może nawet gier
- produktów, które sprawiają mi przyjemność
w wolnym czasie! Nie spodziewaj się jednak
"mądrych" i modnych książek. Co przeczytam,
o tym napiszę, a czytam głównie fantastykę.
Oczywiście inne gatunki też się pojawią.
Ostrzegam, że mogę spoilerować!
Ale postaram się to wcześniej zaznaczyć ;)
cóż więcej...? Miłego czytania!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mój dziadek zamienia się w słonia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mój dziadek zamienia się w słonia. Pokaż wszystkie posty
piątek, 29 grudnia 2017
Subskrybuj:
Posty (Atom)