Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rip van Winkle i inne opowiadania. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rip van Winkle i inne opowiadania. Pokaż wszystkie posty

piątek, 2 września 2016

Rip van Winkle i inne opowiadania

Od gimnazjum uwielbiam Johnny’ego Deppa i nie jest to żadna tajemnica. Uwielbiam filmy z nim, zwłaszcza te reżyserowane przez Tima Burtona. Dodajmy do tego muzykę Danny’ego Elfmana i mamy niemalże film idealny. No i jednym z takich świetnych dla mnie filmów jest „Jeździec bez głowy”. Sama już nie wiem, ile razy go widziałam. Któryś raz oglądałyśmy go z koleżankami tylko po to, żeby policzyć, ile razy Ichabod mdleje. No i po pewnym czasie doszłam do wniosku, że skoro film jest taki dobry, to coś, na podstawie czego powstał, też musi być świetne. Kiedyś myślałam, że moja babcia ma tę książkę – miała tytuł „Jeździec bez głowy”. Niestety, było to coś zupełnie innego, o jakimś Meksykaninie, który stracił głowę, a jego koń kręcił się po okolicy ze zwłokami. Chyba, średnio pamiętam. Potem małymi kroczkami odkryłam, że film jest na podstawie opowiadania Washingtona Irvinga, że mogę je znaleźć w bibliotece no i wreszcie do tej biblioteki poszłam i wypożyczyłam zbiorek opowiadań zawierający „Legendę o Sennej Kotlinie”.