Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Smocze zęby. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Smocze zęby. Pokaż wszystkie posty

piątek, 15 kwietnia 2016

Smocze zęby

Kiedy zebrałam w bibliotece wszystkie książki, po które przyszłam, przy biurku bibliotekarki stała kolejka. Nie spieszyło mi się nigdzie, więc stanęłam sobie przy półce z fantastyką i postanowiłam poszukać jeszcze czegoś ciekawego dla siebie. Większość książek była częściami jakichś trylogii albo jeszcze gorzej – sag. A ja miałam ochotę na coś, co mogę łyknąć jednorazowo i nie bawić się później w szukanie kolejnych części. Bo niestety mam tak, że jak już jakiś cykl zacznę, to czuję wewnętrzny przymus, żeby go skończyć… W końcu dostrzegłam „Smocze zęby”. Jakiś rys Europy z czasów wypraw krzyżowych, rycerze, smoki – może być fajnie.

Nie było.