Postanowiłam, że każdego roku przeczytam coś z klasyki. W
tym co prawda mam już za sobą Conana, ale okazało się, że i po Lovecrafta
wreszcie sięgnę. Dlaczego? Bo „Histeria” zoragnizowała konkurs na opowiadanie
inspirowane tym właśnie panem. Do tej pory tylko o nim słyszałam (bo kto nie
słyszał o kalmarogłowym Cthulhu?) i czytałam jedno opowiadanie. W którymś
numerze „Nowej Fantastyki”, o mackowatym jednorożcu. Było bardzo dziwne, nie
podobało mi się i dlatego nie sięgałam po nic innego. Teraz (szukałam tytułu,
żeby tu nie skłamać) okazało się, że to nawet nie był Lovecraft. Ale autor „Equoida”(bo
to o nim mowa), Charles Stross, nawiązuje do mitologii Cthulhu (co zapewne było
wspomniane w notce o nim).
Na tym blogu znajdziesz recenzje książek,
które przeczytałam, filmów, może nawet gier
- produktów, które sprawiają mi przyjemność
w wolnym czasie! Nie spodziewaj się jednak
"mądrych" i modnych książek. Co przeczytam,
o tym napiszę, a czytam głównie fantastykę.
Oczywiście inne gatunki też się pojawią.
Ostrzegam, że mogę spoilerować!
Ale postaram się to wcześniej zaznaczyć ;)
cóż więcej...? Miłego czytania!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zew Cthulhu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zew Cthulhu. Pokaż wszystkie posty
sobota, 22 kwietnia 2017
Subskrybuj:
Posty (Atom)