Kolejna trzecia część cyklu, ale tym razem trylogii. Tak
przynajmniej jest napisane na tylnej okładce książki. Dostał ją mój mąż (wielki
fan „Gry Endera”) na Święta, a ja wzięłam i przeczytałam. Podobnie jak
poprzednie dwie części. Nie musiałam ich sobie powtarzać, bo dość dobrze
pamiętałam fabułę. Po szybkiej akcji w książkach o Gideonie ta trylogia okazała
się całkiem dobrym pomysłem. Książka również obfituje w akcję, jednak autorzy
kładą większy nacisk na psychikę postaci. No i bardziej się trzeba skupić, bo
mamy do czynienia z czterema (no w porywach do pięciu) wątkami, które się
przeplatają.
Na tym blogu znajdziesz recenzje książek,
które przeczytałam, filmów, może nawet gier
- produktów, które sprawiają mi przyjemność
w wolnym czasie! Nie spodziewaj się jednak
"mądrych" i modnych książek. Co przeczytam,
o tym napiszę, a czytam głównie fantastykę.
Oczywiście inne gatunki też się pojawią.
Ostrzegam, że mogę spoilerować!
Ale postaram się to wcześniej zaznaczyć ;)
cóż więcej...? Miłego czytania!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Aaron Johnston. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Aaron Johnston. Pokaż wszystkie posty
piątek, 11 marca 2016
wtorek, 1 września 2015
Pożoga
Większość pewnie słyszała o „Grze Endera”. Duża część pewnie
za sprawą okropnego filmu, bo książki nie należą do najnowszych (chociaż
ostatnio wznowiono wydanie). Za to do nowości należy cykl o pierwszej wojnie z
Formidami, czyli tym, co się wydarzyło jeszcze przed „Grą Endera” Autorem jest
oczywiście Orson Scott Card i pan Aaron Johnston. Jeśli chodzi o tego drugiego
to nie znalazłam w internecie nic, czym mógłby się pochwalić. To znaczy żadnych
tytułów, mimo że teoretycznie jest pisarzem. I scenarzystą, ale tym to się
chwalić nie powinien…
Subskrybuj:
Posty (Atom)