Postanowiłam przeczytać tę książkę ponad rok temu, kiedy
skończyłam „Siarkę”. Chciałam zobaczyć, co zainspirowało Prestona i Childa.
Niestety „Kobieta w bieli” była dostępna tylko w jednej z okolicznych
bibliotek, w dodatku w tej, której nigdy nie mam po drodze. Dlatego najpierw
sięgnęłam po „Kamień księżycowy”, żeby w ogóle zapoznać się z Collinsem. Nie
zrobił na mnie wielkiego wrażenia, więc parcie się zmniejszyło. Ale od roku
pierwszą stroną, która mi się wyświetla, jak wchodzę na lubimyczytac.pl jest
strona „Kobiety w bieli”. Ciągle o sobie przypominała i wisiała nade mną. Teraz
już nigdzie nie jest mi po drodze, a na spacery z dzieckiem chodzimy w różne
strony, zwykle bez żadnego konkretnego celu. Dlatego wreszcie wybrałam się do
biblioteki po upragnioną „Kobietę w bieli”, żeby zaspokoić swoją ciekawość.
Na tym blogu znajdziesz recenzje książek,
które przeczytałam, filmów, może nawet gier
- produktów, które sprawiają mi przyjemność
w wolnym czasie! Nie spodziewaj się jednak
"mądrych" i modnych książek. Co przeczytam,
o tym napiszę, a czytam głównie fantastykę.
Oczywiście inne gatunki też się pojawią.
Ostrzegam, że mogę spoilerować!
Ale postaram się to wcześniej zaznaczyć ;)
cóż więcej...? Miłego czytania!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wilkie Collins. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wilkie Collins. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 1 sierpnia 2016
poniedziałek, 15 czerwca 2015
Kamień księżycowy
Po „Siarce” Prestona i Childa bardzo chciałam przeczytać „Kobietę
w bieli” Wilkie’go Collinsa (z jakiegoś powodu długi czas myślałam, że to
kobieta!). Cały czas wisi mi otwarta strona na lubimyczytac.pl i przypomina o
planie. Jednak ta książka jest w nieco oddalonej ode mnie bibliotece i po
prostu jeszcze się nie zabrałam do wycieczki tam. Zamiast tego czytałam opinie,
z których wynikało, że powieści tego autora są bardzo dobre i wciągające.
Dlatego wpisałam w katalogu nazwisko i znalazłam inną jego książkę, która była
niedaleko. W ten sposób wymieniłam „W pustyni i w puszczy” na „Kamień
księżycowy”.
Subskrybuj:
Posty (Atom)